Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 sierpnia 2013

Muszelki z kurczakiem i brokułem



Kolejny pomysł na szybki i smaczny obiad. Możliwe, że już coś podobnego publikowałam, raczej na poprzednim blogu ;) W każdym razie - uwielbiam to połączenie: chrupiący brokuł, miękka, soczysta cukinia, mączny makaron i mięsisty kurczak, wszystko to scalone sosem sojowym.






Na porcję dla trzech osób potrzebujemy:
- 300g makaronu (dowolnego, ja miałam ochotę na zwykłe muszelki)
- podwójną pierś z kurczaka
- 1 brokuł
- 1 średnią cukinię
- małą cebulę
- sól, pieprz, sos sojowy, olej

Wstawiamy osoloną wodę na makaron i wodę na brokuła. Kroimy w kawałki oczyszczoną pierś z kurczaka, cebulę w drobną kostkę, cukinię w półplasterki.

Rozgrzewamy na patelni olej, szklimy cebulę, dokładamy kurczaka.

Brokuła wrzucamy do garnka z wrzącą wodą, przykrywamy, wyłączamy płomień.

Makaron wrzucamy do wrzącej wody, gotujemy aż będzie al dente.

Jeśli kurczak jest już biały z wszystkich stron, dodajemy cukinię, podgrzewamy, aż zmięknie, dodajemy odcedzonego brokuła, wyłączamy płomień, doprawiamy pieprzem i sosem sojowym, ewentualnie solimy, ale raczej nie ma potrzeby.

Do miseczek nakładamy makaron, na to mięso z warzywami. Idealnie smakuje posypane sezamem, ja jednak nie miałam i nie mogłam znaleźć w okolicznych sklepach, więc było bez ;)


sobota, 18 maja 2013

I wtedy przyszedł maj

Za każdym razem, kiedy coś gotuję, myślę o blogu. Zastanawiam się nad tym, co napiszę, jakie wstawię zdjęcia, jak skomponować potrawę. Potem jemy to, co przygotowałam i... odpoczywam, o blogu zapominając ;) Dlatego od ostatniego wpisu minęły już prawie trzy miesiące! Nie oznacza to, że nie gotuję wcale, może tylko trochę mniej. Zbrzydło mi już tłumaczenie się pracą, ale taka jest prawda - kiedy tylko mam wolne, staram się nadrabiać zaległości i przygotowuję coś dobrego.

Dziś nie mam za bardzo przepisów, raczej migawki z tego, co zrobiłam w ostatnich miesiącach. Mam nadzieję, że dziś lub jutro uda mi się wrzucić przepisy na zaplanowane na weekend potrawy.



Typowo wiosenne śniadanie z widokiem z balkonu w tle. Jajecznica smażona na maśle, ze szczypiorkiem, do tego pełnoziarnisty chleb ze śmietankowym serkiem i rzodkiewką. Jajecznica doprawiona odrobiną soli ziołowej i świeżo mielonego pieprzu.



Wielkanocne babeczki. W niedzielę wielkanocną pojechaliśmy do Teściów. Zrobiłam na tę okazję cytrynowe muffinki, z lukrem z soku buraczanego i kolorową posypką. Chyba nie powinno się robić lukru z gorącego płynu, bo wsiąka w ciastka, zamiast je otulać słodkim różem :-) Ale i tak były dobre ;) W środku miały skórkę z cytrusów, kandyzowaną własnoręcznie przeze mnie.




Papardelle na zielono. W zasadzie to miało to być papardelle, a wyszyły mi zwykłe kluski - zbyt grubo rozwałkowałam ciasto. Mam jednak tę satysfakcję, że zrobiłam je sama ;) Zielone elementy to sałata rzymska, wstążki cukinii, natka pietruszki, trochę czosnku, cebulki, oczywiście sól i pieprz, a na wierzch - parmezan. Dobre.



Pierwsze własnoręcznie zrobione sushi! Nie spodziewałam się, że za pierwszym razem uznam, że jest to tak banalnie proste. Maki z łososiem i ogórkiem oraz z paluszkami krabowymi i awokado. Obok - niezbyt udane z wyglądu, ale równie dobre w smaku nigiri z łososia. Do tego, oczywiście, piekielnie ostre wasabi, pyszny sos sojowy i marynowany imbir (którego nienawidzę, z całym szacunkiem dla kultury jedzenia sushi). Pałeczkami radziliśmy sobie całkiem nieźle :)



Pysznie lekkie śniadanie weekendowe. Świeże liście szpinaku, rzodkiewka, pomidorki, kapary, czarne oliwki, ser feta, jajka na twardo z żółtkiem na miękko (najlepsze!), szczypiorek, olej z pestek winogron, gruba sól i świeżo zmielony pieprz. Pycha.




Ps. część Kulinarek świętuje dziś Restaurant Day w Supraślu. Mnie tam nie ma, wypoczywam w domu - po całym tygodniu odbierania setek telefonów od klientów, muszę od ludzi odpocząć. Kto jednak żyw - zapraszam do Supraśla!

Ps.2. Nie będę zapowiadać, co na blogu w następnych dniach, bo u mnie z takich zapowiedzi zawsze nici ;)

niedziela, 16 września 2012

Penne z kurczakiem, cukinią, pieczarkami i sosem pomidorowym

Na początku wstawiamy wodę na makaron.
Potem na patelnię wrzucamy pokrojonego w kostkę kurczaka, dorzucamy posiekaną cebulę, czosnek i chili.
Kiedy mięso się zetnie, dodajemy ćwierćplasterki cukinii, połówki małych pieczarek i pomidory obrane ze skórki.
Do wrzącej, osolonej wody wrzucamy makaron i gotujemy al dente.
Kiedy pomidory rozpadną się na sos, doprawiamy całość solą, pieprzem i ziołami, ewentualnie dodajemy szczyptę cukru, jeśli pomidory były kwaśne.
Makaron wykładamy na talerze, polewamy gulaszem i jemy ze smakiem.


Można posypać natką pietruszki, świeżą bazylią, koperkiem, a nawet pestkami słonecznika czy posiekanymi orzechami. Do smaku można doprawić sosem sojowym.

Najwięcej czasu w przygotowaniu takiego dania zajmuje okrojenie piersi kurczęcych z błonek, ścięgien i kostek ;) Reszta robi się w trakcie sama, a krojenie warzyw to przecież sama przyjemność.

Uwaga: jeśli stosujecie się do włoskiej zasady, że woda na makaron ma być słona, jak Morze Śródziemne, to wtedy uważajcie przy soleniu sosu. Lepiej dosolić na talerzu, niż wyrzucać przesoloną potrawę.

Do doprawienia sosu, zamiast ziół, można użyć pesto albo czosnku utłuczonego w moździerzu z solą, świeżymi ziołami i oliwą. Ostatnio tym doprawiałam sos pomidorowy, który zamknęłam w słoiki.


Smacznego! :)

piątek, 10 sierpnia 2012

... Penne z sosem warzywnym, na lato

Dziś przepis bardzo letni wakacyjny. Sezon pomidorowy skutecznie kusi do robienia pomidorowych obiadów. Do tego trochę makaronu i cukinii lub bakłażana i mamy pyszny pełnowartościowy posiłek :)

Składniki:

- dowolny makaron (ok. 300g, penne bardzo pasuje, ale jeśli ktoś użyje pełnoziarnistych świderek, to też będzie dobrze, a nawet lepiej, bo zdrowiej :) )
- dwa czerwone pomidory
- dwa żółte pomidory
- pół korzenia selera
- dwa zęby czosnku
- pół dużej białej cebuli
- pół małej cukinii (takiej ogórkowej)
- pół papryczki chili
- oliwa, sól, pieprz, sos worcestershire, świeża bazylia
Do podania może być ser, oliwki. Ja użyłam niebieskiego sera pleśniowego, sera typu feta oraz czarnych oliwek.

Zagotować i osolić wodę na makaron. W czasie, w którym się ona gotuje, posiekać czosnek i cebulę i podsmażyć je na oliwie. Następnie dodać starty seler, przesmażyć i dorzucić cukinię. Kiedy cukinia zmięknie, dodać sparzone, obrane ze skórki i pokrojone na kawałki pomidory oraz posiekaną papryczkę chili. Część z nich się rozpadnie podczas duszenia, tworząc sos, część zostanie w małych kawałkach. Kiedy makaron będzie prawie gotowy, należy doprawić sos szczyptą soli, świeżo mielonym pieprzem oraz sosem worcestershire. Makaron odcedzić, zachowując około 1/2 szklanki wody z gotowania, dodać to do rondla/patelni z sosem, wyłączyć płomień, przemieszać, dodać około dwie łyżki oliwy, znów wymieszać i nakładać na talerze. Posypać listkami bazylii, dodać ser i oliwki (mogą być też kapary, parmezan, zwykły żółty ser, natka pietruszki - co kto lubi).


Smacznego! :)

ps. Wczoraj miał być mini wywiad ze mną, wraz z dołączonym, wymienionym wyżej, przepisem. Zapomniałam kupić Gazetę Współczesną wczoraj i nie wiem ostatecznie, czy był ;) Jakby ktoś przypadkiem natrafił na niego i mógłby mi zeskanować, to będzie mi bardzo miło! :)

*edit: ten mini wywiad pojawił się w Kurierze Porannym oraz w Teraz Białystok ;) Zdjęcie, które wybrano do artykułu jest tragiczne, ale postaram się zeskanować wersję z TB i tu wrzucić (nie wiem, czy obie są takie same, czy czymś się różnią) :)

poniedziałek, 30 lipca 2012

Kurczak duszony z cukinią i pomidorami

Kiedy Wojtek ma wolne, zdarza mu się wyręczać mnie w kuchni :) Tak było i dziś. Na obiad zjedliśmy więc kurczaka z cukinią i pomidorami z puszki, bez żadnych więcej dodatków - może oprócz zieleniny w postaci natki pietruszki.






Do przygotowania tej wybornej potrawki potrzebne są:
- podwójna pierś z kurczaka
- dość duża cukinia (albo dwie małe - a w sumie ilość, jak zawsze, zależy od upodobań przecież :) )
- pomidory z puszki
- przyprawy

Najpierw należy pokroić w kostkę kurczaka oraz cukinię. Kurczaka doprawić trzeba przyprawami orientalnymi (orient shoarma i przyprawa do gyrosa), ziołami prowansalskimi, słodką papryką, pestkami chili (jak kupuję chili, to potem suszę z nich pestki i używamy ich do przyprawiania dań), sezamem, sosem sojowym i pieprzem.
Cukinię podsmażyc na niewielkiej ilości oleju roślinnego, kiedy zmięknie - dodać kurczaka. Na sam koniec, gdy mięsko będzie już gotowe, należy dodać pomidory z puszki, poddusić jeszcze chwilę, aż składniki się dobrze połączą i podawać.
My zjedliśmy bez żadnych dodatków, jedynie oprószone natką pietruszki, ale można oczywiście podać z makaronem, ryżem, ziemniakami czy pieczywem. Można też, rzecz jasna, dodać więcej warzyw, ale to połączenie jest tak lekkie i wakacyjne, że mnie urzekło i sądzę, że jest wystarczająco dopełnione.

Smacznego! :)